W piątkowy wieczór Jastrzębski Węgiel zaprezentował się kibicom, którzy szczelnie (choć w limicie) wypełnili Halę Widowiskowo-Sportową. Pierwszorzędna impreza pełna złocisto-pomarańczowych akcentów obfitowała w mistrzowskie wspomnienia oraz życzenia powtórki sukcesu. – Nie byłoby tego wszystkiego bez Adama Gorola – bez ogródek stwierdził Roman Chwastyk, prezes mistrza Polski z 2004 roku, czyli KS Ivett Jastrzębie-Borynia.
Impreza została przeprowadzona z iście mistrzowskim rozmachem. Zaczęło się od klasyków typu „We are the Champions”, kapitalnie wykonanych przez… orkiestrę górniczą. Kibice zobaczyli także film przypominający to, co działo się w minionym sezonie, okraszając go dopingiem „prawie jak w Kurniku”. Następnie miała miejsce część oficjalna, w ramach której prezes Adam Gorol powitał zaproszonych gości, w tym przedstawicieli Polskiego Związku Piłki Siatkowej oraz polityków. Gospodarz imprezy skupił się zarówno na wspomnieniach, jak i na przyszłości.
– Kiedy pięć lat temu objąłem funkcję prezesa, stanąłem przed trudnymi wyzwaniami. Walczyliśmy nie o wynik, ale o przebudowę organizacyjną klubu. Pracowaliśmy, aby było coraz lepiej i dzięki współdziałaniu z Jastrzębską Spółką Węglową udało się zbudować stabilizację – mówił Adam Gorol. – Zdobyliśmy dwa brązowe medale, a kiedy byliśmy blisko kolejnego sukcesu, zablokowała nas pandemia. Marzyliśmy o finale, a dzisiaj jesteśmy mistrzem Polski. Mamy jednak niedosyt, bo kiedy Jurek Gladyr kończył ostatnią piłkę, to nie mogło być z nami kibiców – wspominał prezes klubu. – Dlatego właśnie pozostaje nam powtórzyć ten sukces, ale tym razem z udziałem fanów. To są nasze marzenia, ale z mocnym oparciem w rzeczywistości. Za chwilę wybiegną tu mistrzowie olimpijscy, zdobywcy Pucharu Europy, a także medaliści młodzieżowych mistrzostw świata. Te wielkie sukcesy pozwalają nam uwierzyć w nasze cele. Nie byłoby jednak tych planów, gdyby nie wsparcie JSW S.A. Dlatego Spółka zasługuje na nasze wielkie brawa – podsumował Adam Gorol.
Warto dodać, że w ramach podziękowań dla Miasta i MOSiR-u prezes Jastrzębskiego Węgla przypomniał, iż w Jastrzębiu-Zdroju mamy obecnie dwóch mistrzów Polski, czyli siatkarzy i hokeistów. Dlatego w porozumieniu z prezydent Anną Hetman zawnioskował o nazwanie jednego z jastrzębskich rond „Rondem Mistrzów Sportu”.
Wśród zaproszonych gości nie zabrakło m.in. wspomnianego na wstępie Romana Chwastyka, który przypomniał o trudnych czasach przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, gdy siatkówka przy KWK Borynia ledwo obstała. Podziękował też swojemu następcy za ostatnie sukcesy. Uzupełnijmy, że wszyscy goście życzyli gospodarzom skutecznej walki o obronę tytułu.
Po części oficjalnej na parkiet ruszyli bohaterowie dnia, czyli zawodnicy. Wzywani na boisko przez Marka Magierę wybiegali wśród zimnych ogni, a następnie ekspediowali piłki z autografami w trybuny. Największe owacje uzyskał rzecz jasna drugi trener Leszek Dejewski, który z krótką przerwą jest w naszym klubie już niemal czterdzieści lat. Jako ostatni na parkiecie pojawił się Trevor Clevenot, którego przybycie było… oczekiwaną niespodzianką.
Po prezentacji rozegrany został Mecz Otwarcia Sezonu, w którym Jastrzębski Węgiel pewnie pokonał tureckie Fenerbahce Stambuł 3:1 (25:21, 25:21, 17:25, 25:22). W ekipie gości zagrali owacyjnie witani Salvador Hidalgo Oliva i Yacine Louati, ale nawet oni nie byli w stanie zatrzymać niesionych dopingiem gospodarzy.
Czytaj także: wywiad z prezesem Adamem Gorolem: „Chcemy powtórki, ale z kibicami” >>






3 komentarze do “Mistrzowie zaprezentowani!”
Liga w tym sezonie będzie mona w każdej drużynie gwiazdy światowej siatkówki – do boju jastrzębski węgiel od pierwszej kolejki walka
Brava dla wszystkich, oprócz jednego wygwizdanego i tak ma być
Brawo dla pana prezesa l pana Leszka