
„My górnicy jesteśmy wk…ni, że się nic nie dzieje. Jak będzie trzeba, to nie będziemy przyjeżdżać tu do prezesów którzy wykonują wolę ministrów tylko pojedziemy za ministrami,. Wiemy, gdzie przebywają i zrobimy im tam takie jasełka, że nas popamiętają, bo górnicy potrafią zawalczyć o swoje. (…) Przechodzimy dzisiaj pokojowo manifestować i złożyć petycję w której określamy, o co nam chodzi. Jeśli niektórzy będą łamać prawo w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, to my potrafimy je wyegzekwować, i jak będzie trzeba, to wyegzekwujemy nawet kijem” – mówił między innymi jeden z organizatorów pikiety przed siedzibą zarządu JSW, do kilkudziesięciu osób tam zebranych.
We wtorek, 25 sierpnia 2026 roku, przedstawiciele Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” zorganizowali pikietę pod biurowcem Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Związkowcy zdecydowali się na ten krok z powodu niepokojących sygnałów dotyczących przyszłości przedsiębiorstwa, które docierały do nich bezpośrednio od pracowników. Pikiecie nie przeszkodziło nagłe pogorszenie pogody.
Według związkowców, wśród załogi pojawiły się obawy o los poszczególnych zakładów. Z informacji docierających do strony społecznej wynika, że jedna z kopalń może w najbliższym czasie zostać wyłączona ze struktur JSW. Mowa o możliwym przekazaniu zakładu do innego podmiotu górniczego, przejęciu go przez inwestora zagranicznego lub całkowitej likwidacji. Przedstawiciele związku podkreślają, że właściwie przeprowadzana restrukturyzacja ma na celu wyprowadzenie firmy na prostą, a nie wyprzedaż czy likwidację majątku.
Związkowcy złożyli w tej sprawie petycję. Oczekują jasnych i konkretnych deklaracji dotyczących docelowego kształtu przedsiębiorstwa po zmianach strukturalnych. Chcą poznać planowany poziom zatrodnienia, prognozowane moce produkcyjne oraz dowiedzieć się, które kopalnie i w jakim zakresie są brane pod uwagę przy ewentualnym wygaszaniu wydobycia. Szef organizacji przypomniał, że spółka powinna kontynuować wydobycie węgla niezbędnego do produkcji stali, a pracownicy oraz ich rodziny potrzebują informacji o rządowych planach wobec całego regionu.
Drugim istotnym problemem podnoszonym przez stronę społeczną jest kwestia zarządzania kadrami. W zakładach występuje obecnie duży chaos organizacyjny związany z urlopami oraz odejściami górników z pracy. Mimo wcześniejszych obietnic dotyczących umożliwienia odejść, pracownicy napotykają na trudności ze względu na brak wystarczającej liczby osób do pracy w załodze. Zdaniem związkowców strona rządząca miała ponad pół roku na przygotowanie odpowiednich harmonogramów, łączenie oddziałów i wdrożenie zmian organizacyjnych, jednak zaniechano tych działań, co wywołało niepewność wśród zatrudnionych.







11 komentarzy do “„Wyegzekwujemy nawet kijem””
Fajni ci związkowcy. Tacy nie za mądrzy tacy oczadziali. Z pewnością zrobili robotę. No i jak posłuchać prasują brunatne koszule.
są gdzieś przyjęcia do firm na Jastrzębiej kopalniach?
Górnicy walczyć o swoje Szczęść Boże dla każdego z was ,Mróz Gorgon expert naj naj jak opowiadał Dyzma z Sopotu chciała wydyma polakow na przeszlo 800 000000pln i to nikogo nie rusza za doradcze firmy JSW,SA płaciła grube mln iwzieli kasę icisza 1,6mld pln spółka oddala do budżetu po co tej kasy już nie ma przehuśtana przez nierzad RP
Oddać za 1 zł Ukrainie
donaldinio czas to zamknąć i uruchomić jsw 2.0 , bez pijawek i przykleję.
Jasełka niech obejrzą w przedszkolu i nie ośmieszają się….
znowu te tępe rylle,czasy się zmieniły jak te groźby działały,zalać,zakopać,przebranżowić !
Sformułowania użyte przez związkowca („wyegzekwujemy nawet kijem”, „pojedziemy za ministrami… zrobimy im takie jasełka”) mogą w polskim prawie karnym wyczerpywać znamiona kilku czynów zabronionych opisanych w Kodeksie karnym (k.k.).
Kwalifikacja prawna zależy od konkretnego kontekstu, charakteru gróźb oraz statusu osób, do których są kierowane. Oto kluczowe artykuły, pod które mogą podpadać takie wypowiedzi:
1. Art. 224 § 1 k.k. – Wpływanie na czynności urzędowe organu państwowego
Treść przepisu: Kto przemocą lub groźbą bezprawną wpływa na czynności urzędowe organu państwowego, organu samorządu terytorialnego albo osoby do tego powołanej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Zastosowanie: Minister czy członek zarządu państwowej spółki podejmujący decyzje restrukturyzacyjne pełni funkcję publiczną/urzędową. Groźby użycia siły („kijem”) w celu wymuszenia określonych decyzji dotyczących przyszłości JSW są klasycznym przykładem bezprawnego nacisku na organy państwa i osoby decyzyjne.
2. Art. 190 § 1 k.k. – Groźba karalna
Treść przepisu: Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Zastosowanie: Zapowiedź „zrobienia jasełek” w miejscach prywatnego pobytu ministrów oraz użycia siły („kijem”) może zostać uznana za groźbę bezprawną (np. groźbę naruszenia nietykalności cielesnej, pobicia, zniszczenia mienia czy naruszenia miru domowego), która u adresatów wzbudza uzasadniony lęk.
3. Art. 191 § 1 k.k. – Zmuszanie do określonego zachowania
Treść przepisu: Kto stosuje przemoc wobec osoby albo groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Zastosowanie: Przepis ten ma zastosowanie, gdy groźby mają na celu przymuszenie zarządu lub polityków do podjęcia konkretnych decyzji gospodarczych, zaniechania likwidacji kopalń lub zmiany planów restrukturyzacyjnych.
4. Art. 255 § 2 lub 3 k.k. – Publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa
Treść przepisu: Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa skarbowego (…) lub pochwala popełnienie przestępstwa…
Zastosowanie: Jeśli wypowiedzi na zgromadzeniu publicznym zostaną uznane za podżeganie tłumu do popełnienia aktów wandalizmu, napaści fizycznej lub naruszenia prawa podczas planowanych wyjazdów za ministrami, prokuratura może rozpatrywać sprawę pod kątem nawoływania do popełnienia czynów zabronionych.
nic nie wskóracie robiąc tę pikietę. Trzeba jechać na Warszawę. kilofy łopaty w dłoń i heja
Ściema, samo się boją. A Tusk wam się w twarz śmieje.
kijem to was pogonią sami górnicy