
Nie udało się siatkarzom Jastrzębskiego Węgla przełamać niepokonanego dotychczas lidera z Kędzierzyna-Koźla. Po naprawdę niezłym widowisku, godnym pojedynku na szczycie PlusLigi, podopieczni Luke’a Reynoldsa musieli uznać wyższość Zaksy, która jak zwykle w kluczowych momentach środowego spotkania potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i nie wybaczyła nawet najmniejszych błędów jastrzębian w pierwszej i trzeciej partii. Na plus dla „pomarańczowych” należy zapisać kapitalną pogoń w drugim secie (z 21:24!) zakończoną triumfem w tej części gry.
Pierwszy set był bardzo wyrównany, ale tylko do momentu, w którym Jastrzębski Węgiel przy zagrywce Jurija Gladyra objął prowadzenie 16:14. Reakcją Nikoli Grbicia była prośba o czas, która na tyle poukładała grę lidera, że po chwili było już 17:16 dla Zaksy. Z naszej perspektywy szczególnie złe wrażenie zrobiło nieporozumienie Lukasa Kampy z Mohamedem Al Hachdadim, po którym gospodarze zdobyli 17. punkt. Niebawem świetnie w polu zagrywki spisał się Aleksander Śliwka (asy 20:18 i 22:18), co w zasadzie rozstrzygnęło premierową partię.
Drugi set mimo wielu perturbacji należał do „pomarańczowych”. Wprawdzie ZAKSA zdołała na początku tej odsłony odwrócić wynik (7:9 na 10:9), a podczas przerwy na żądanie przy stanie 18:16 Luke Reynolds „klął na czym świat stoi”, zaś w jednej z kolejnych akcji Yacine Louati koncertowo zmarnował okazję do dobicia gospodarzy, ale… od czego Jastrzębski Węgiel ma Jurija Gladyra? „Jurek” przy stanie 21:24 wszedł w pole serwisowe i wywrócił seta do góry nogami, trafiając lidera dwoma asami. Uskrzydleni goście poszli za ciosem, wygrywając do 27 po udanym bloku Eemiego Tervaporttiego na Kamilu Semeniuku.
Niestety, w trzecim i czwartym secie znów lepsi byli gospodarze, którzy tym razem nie pozwolili już sobie na błędy. Po naszej stronie brakowało głównie lidera w ataku, bowiem Mohamed Al Hachdadi miał gorszy dzień, a w rezerwie zabrakło kontuzjowanego Jakuba Buckiego. W obu tych partiach mimo niesamowitej nerwówki Jastrzębski Węgiel tylko chwilami potrafił nawiązać punktowy kontakt z Zaksą (w trzecim secie 4:4 po asie Łukasza Wiśniewskiego i 23:24 po ataku Al Hachdadiego oraz serii świetnych serwów Louatiego; w czwartym – dający iskrę nadziei as Gladyra na 12:16), w związku z czym tego dnia „pomarańczowym” nie udało się ugrać nawet punktu.
Teraz przed naszym zespołem dłuższa przerwa, bowiem sobotnie starcie z Vervą Warszawa zostało odwołane z uwagi na „epidemię koronawirusa” w zespole rywali.
30 września 2020, Kędzierzyn-Koźle, 17:30
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:1 (25:20, 27:29, 25:23, 25:20)
Jastrzębski Węgiel: Louati, Wiśniewski, Kampa, Al Hachdadi, Gladyr, Fornal, Popiwczak (libero) – Tervaportti, Biniek, Szymura

| Terminarz | I r. | II r. |
| Warta Resovia Będzin ZAKSA Verva Skra Nysa Trefl Olsztyn Katowice Ślepsk Czarni Cuprum | 3:2 (w) 3:0 (d) 3:1 (w) 1:3 (w) 2:3 (d) 3:0 (w) 3:0 (d) 3:0 (d) 1:3 (w) 3:0 (d) 3:1 (w) 3:1 (d) 3:0 (d) | 1:3 (d) 3:0 (w) 3:1 (d) 1:3 (d) 3:2 (w) 3:2 (d) 1:3 (w) 3:1 (w) 3:2 (d) 3:2 (w) 3:0 (d) 3:0 (w) 05.03 (w) |
| Liga Mistrzów Eliminacje Stroitiel Mińsk Dyn. Apeldoorn Fino Kaposvar Arcada Gałacz Faza grupowa Zenit Kazań ACH Lublana Berlin RV | 3:0 (d) 3:0 (d) 3:0 (w) 3:0 (w) 0:3 (w) 0:3 (w) 0:3 (w) | 0:3 (w) 0:3 (w) 0:3 (w) |
| PlusLiga | ||||
| 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. | ZAKSA Kędzierzyn Jastrzębski Węgiel Trefl Gdańsk Resovia Rzeszów Verva Warszawa Skra Bełchatów Warta Zawiercie AZS Olsztyn | 24 24 25 25 24 24 23 24 | 66 53 47 46 45 42 38 31 | 22:2 19:5 16:9 17:8 16:8 13:11 13:10 10:14 |
| 9. 10. 11. 12. 13. 14. | GKS Katowice Cuprum Lubin Ślepsk Suwałki Stal Nysa Czarni Radom MKS Będzin | 24 24 23 24 25 24 | 29 28 27 23 22 7 | 10:14 9:15 9:14 5:19 7:18 2:22 |








