
W minioną sobotę, około godziny 10:40, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, gdzie sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, uszkodzonym pojazdem. Mundurowi ustalili, że kierująca Citroenem, jadąc ulicą Pszczyńska w kierunku Pawłowic, w związku ze zmianą nadawanego światła przez sygnalizator, z zielonego na żółty, zaczęła hamować, i w tym momencie poczuła mocne uderzenie w tył jej pojazdu. Po opuszczeniu pojazdu, od świadka dowiedziała się, że kierujący samochodem VW, po uderzeniu w jej pojazd, wycofał i odjechał z miejsca zdarzenia. Policjanci przy pomocy świadka, natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy kolizji i kilkanaście minut później, na polnej drodze odnaleźli uszkodzony pojazd, ale kierowcy w nim nie było.
Po kilku minutach, na miejscu zdarzenia, stawia się kobieta i mężczyzna. 36-latka oświadczyła mundurowym, że to ona kierując pojazdem, nie zachowała bezpiecznej odległości i uderzyła w samochód citroen, a odjechała, bo bardzo się zestresowała całą tą sytuacją. Kobieta jednakże po krótkiej rozmowie z policjantem przyznała, że samochodem kierował jej mąż, który ma zatrzymane prawo jazdy, a ona chciała mu pomóc.
Teraz za swój „spryt” Jastrzębianin będzie odpowiadał przed sądem.
Informacja: KMP Jastrzębie






6 komentarzy do “Zwalił na żonę”
sprawca sie przyznał i nigdzie nie uciekł proszę nie dopisywać głupot bo wrócił na miejsce
no i co na to jasnet? kto tu koloryzuje i dopisuje
Proszę zwrócić uwagę kto podpisał ten artykuł i ma Pan odpowiedź.
Nagrywajciw wszystkie radiowozy które się na stopach nie zatrzymują bo sie nie zatrzymują .a od nas tego wymagają..
kłamstwa wyssane z palca, sprawca nigdzie nie uciekł, najlepiej podkolorowac
Dobry chłopak był i mało pił.