W niedzielny wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie pokonali na Jastorze lidera z Tychów 5:2 (2:1, 1:1, 2:0), dzięki czemu utrzymali punktowy kontakt z podium. Podopieczni Roberta Kalabera byli zespołem lepszym i wygrali jak najbardziej zasłużenie, wykorzystując praktycznie wszystkie błędy gości w defensywie. Był to ostatni mecz na Jastorze w 2024 roku.
Spośród pięciu goli dla jastrzębian aż cztery były efektem pomyłek tyszan. Roman Rac otworzył wynik, gdy obrona rywali zostawiła go niepilnowanego na lewym skrzydle, Hannu Kuru dwukrotnie wykorzystał fatalne wyprowadzanie krążka przez przeciwników, zaś Szymon Kiełbicki nie zmarnował błędu Mateusza Bryka, który nieskutecznie wybijał gumę. Jedynie gol Samuela Petrasa to rezultat „normalnej” akcji – Słowak przeciął bowiem tor lotu krążka po uderzeniu z dystansu Emila Bagina.
Aktualnie JKH GKS Jastrzębie traci do drugich Katowic i trzeciej Unii jeden punkt. Teraz przed naszym zespołem turniej o Puchar Polski w Krynicy.
Warto dodać, że według wyliczeń statystyka z Jastora Krzysztofa Gorczycy, JKH GKS Jastrzębie ma obecnie na koncie… 2998 bramek w historii występów w ekstralidze – oznacza to, że na starcie 2025 roku czeka nas mały jubileusz.
22 grudnia 2024, Jastrzębie-Zdrój, 17:00
JKH GKS Jastrzębie – GKS Tychy 5:2 (2:1, 1:1, 2:0)
1:0 Rac – Bagin 04:52
1:1 Jeziorski – Monto – Kaskinen 08:50 5/4
2:1 Kuru 09:40
2:2 Heljanko – Kaskinen – Lehtonen 25:54 5/3
3:2 Petras – Bagin – Rac 32:19
4:2 Kiełbicki 53:53
5:2 Kuru – Kiełbicki – Makela 55:20
JKH GKS Jastrzębie: Heikkinen – Ronkainen, Makela, Kiełbicki, Kuru, Pulkkinen – Żurek, Bagin, Zając, Rac, Petras – Górny, Blomberg, Urbanowicz, Ł. Nalewajka, R. Nalewajka – Kunst- Hanzel, Wawrzkiewicz, Ślusarczyk, Szczerba.






