Hokeiści JKH GKS Jastrzębie przegrali w niedzielne popołudnie w Karwinie z GKS Tychy 1:3 (1:2, 0:1, 0:0) w ostatnim ekstraligowym meczu w 2025 roku. Derby, choć rozgrywane tuż przed świętami, bynajmniej nie przypominały świątecznego spotkania. Wręcz przeciwnie – w drugiej tercji posypały się nawet kary meczu, ponieważ niemal 40-letni kapitan JKH GKS Maciej Urbanowicz… poskładał dwóch rywali, którzy sprowokowali go do bójki. Rykoszetem oberwał nawet sędzia.
Jastrzębianie objęli prowadzenie w 8. minucie po indywidualnej akcji Szymona Kiełbickiego. Niestety, jeden gol to za mało do pokonania mistrzów Polski tym bardziej, jeśli marnuje się w trakcie całego meczu aż dwie podwójne przewagi. Tego atutu podopieczni Rafała Bernackiego nie potrafili wykorzystać w drugiej i na początku trzeciej tercji. Tu należy upatrywać powodu porażki z faworytem.
Faktem jest, że wyrównujące trafienie dla rywali (na 1:1) było efektem m.in. kontrowersyjnej decyzji sędziów w sprawie kary dla Danielsa Berzinsa, ale już nieupilnowanie wracającego z ławki Mateusza Bryka (na 1:2) było wyłączną winą naszej defensywy.
Tym samym JKH GKS Jastrzębie zakończył 2025 rok na piątym miejscu, ale ma przed sobą jeszcze bój o Puchar Polski, który będzie miał miejsce za tydzień w Krynicy. Nasz zespół jedzie tam jako teoretycznie najsłabszy uczestnik turnieju, ale bywało już tak, że w takich okolicznościach jastrzębianie zdobywali to trofeum.
21 grudnia 2025, Karwina, 16:00
JKH GKS Jastrzębie – GKS Tychy 1:3 (1:2, 0:1, 0:0)
1:0 Kiełbicki 07:20
1:1 Kuru – Knuutinen – Heljanko 12:15 5/4
1:2 Bryk – Viinikainen 15:18
1:3 Kerkkanen – Pociecha – Heljanko 29:59
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto – Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Ł. Nalewajka – Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk – Charvat, Hanzel, R. Nalewajka, Stolarski, Laszkiewicz – Adamek, Wojciechowski, Osiadły, Moś, Kuzak.






