
Polska jest jedynym producentem węgla koksowego w Unii Europejskiej, a zdecydowana większość unijnego wydobycia spoczywa w rękach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Posiadany surowiec zaspokaja nie tylko potrzeby krajowe, ale w znacznej mierze trafia na eksport, zasilając głównie niemiecki przemysł hutniczy oraz huty w innych krajach europejskich, a także na Ukrainie.
Równocześnie rodzima produkcja pokrywa jedynie niewielką część całkowitego zapotrzebowania europejskiego przemysłu. Zdecydowana większość węgla koksowego trafia do Wspólnoty z zagranicy – przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych, Australii oraz Kanady. Zauważalny w ostatnich latach spadek importu tego surowca do Europy nie wynika jednak z postępującego zazielenienia hutnictwa, lecz z trudniejszej kondycji europejskiego przemysłu, wywołanej konkurencją ze strony tańszej stali sprowadzanej z Chin.
Rozwój odnawialnych źródeł energii i odchodzenie od paliw kopalnych wiążą się z nieoczywistym wyzwaniem surowcowym. Budowa nowoczesnej infrastruktury ekologicznej, takiej jak morskie turbiny wiatrowe, wymaga ogromnych ilości stali. Produkcja tego metalu wciąż opiera się w większości na tradycyjnej metodzie wielkopiecowej, w której niezbędny jest koks wytwarzany z węgla koksowego. Powstaje w ten sposób swoisty paradoks: do realizacji celów klimatycznych i budowy zielonej gospodarki Unia Europejska potrzebuje materiałów, których wytworzenie wymaga użycia surowca pochodzącego z górnictwa.
Mimo że polskie wydobycie stanowi mały ułamek unijnego rynku, z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw odgrywa kluczową rolę. Gdyby Jastrzębska Spółka Węglowa zaprzestała działalności, europejskie stalownie stałyby się całkowicie zależne od dostawców zewnętrznych. W obecnej sytuacji geopolitycznej Unia Europejska nie może sobie pozwolić na utratę jedynego wewnętrznego źródła tak kluczowego komponentu. Z tego powodu, gdy spółka zmagała się z poważnymi trudnościami finansowymi i stratami w zarządzaniu, unijne instytucje przychylnie odniosły się do państwowych mechanizmów wsparcia płynnościowego, by uchronić przedsiębiorstwo przed upadkiem.
Węgiel koksowy od lat znajduje się na unijnej liście surowców krytycznych, co jest zasługą wcześniejszych starań polskiego dyplomacji i lobbingu. Wpisanie go na tę listę miało chronić Europę przed uzależnieniem od zewnętrznych dostawców. Unia rozróżnia jednak surowce krytyczne od strategicznych. Węgiel koksowy nie posiada statusu strategicznego, co oznacza brak automatycznego wsparcia finansowego dla projektów wydobywczych ze środków unijnych.
Główną przeszkodą dla długofalowej akceptacji tego surowca jest fakt, że w przeciwieństwie do innych minerałów, węgiel koksowy bezpowrotnie zużywa się w procesie technologicznym i nie podlega recyklingowi. Dodatkowo jego spalanie wiąże się z emisjami, co stoi w sprzeczności z długoterminową polityką klimatyczną. Unia Europejska traktuje go więc jako paliwo przejściowe – niezbędne w obecnym momencie, ale docelowo przeznaczone do wycofania.
Analitycy i eksperci podkreślają, że węgiel koksowy nie jest surowcem przyszłości, lecz rozwiązaniem pomostowym. Przedsiębiorstwa w Europie, w tym kluczowi odbiorcy z Niemiec, pracują nad wdrożeniem technologii produkcji stali bez użycia węgla (np. z wykorzystaniem wodoru lub metod elektrycznych), co stopniowo zmniejsza zapotrzebowanie na koks. Zgodnie z prognozami, całkowite odchodzenie od tego surowca w przemyśle stalowym może potrwać do połowy wieku.
Dla Polski i Jastrzębskiej Spółki Węglowej oznacza to konieczność przyjęcia realistycznego podejścia: Zanim przemysł w pełni przejdzie na zielone technologie, Polska powinna czerpać zyski ze sprzedaży surowca na rynku europejskim i światowym. JSW musi wykorzystać zebrane doświadczenie górnicze do stopniowego przekształcania swojego profilu działalności, na przykład w stronę wydobycia innych poszukiwanych minerałów lub metali, które będą kluczowe dla nowoczesnej gospodarki.
Źródło: energetyka24.com
Foto: JSW SA






11 komentarzy do “Bruksela potrzebuje JSW”
JSW jest w doskonałej sytuacji rynkowej podczas tej ruskiej obłąkańczej zielonej propagandy i motta Ruskiej-Islamskiej-UE ”nic nie potrzebujemy, więc zniszczmy wszystko”. Niewykorzystanie tego to albo totalna głupota i brak kompetencji, albo celowe szkodliwe działanie i zdrada. Niszczycielska psychoza ruskich agentów z Brukseli paradoksalnie otworzyła przed JSW drogę do nieba, złoty okres, wzmocnioną pozycję na monopol i ostre dyktowanie warunków. JSW mówi sprawdzam, jak bardzo Niemcy, Ruska-Islamska-UE, Ukraina, USA, zbrodniczy Izrael….. jak bardzo nie potrzebujecie naszego węgla szykując 3światową i od lat celowy upadek i klęskę zachodu. Przed JSW stoi otworem złoty okres, wystarczy sięgnąć ręką. Problem w tym że w tym kraju od lat nie ma polskiego myślenia. Cieszmy się że możemy jechać na oparach bo ruska Bruksela nas potrzebuje, nie Polacy potrzebują, tylko obcy chcą jeszcze doić, dzięki temu możemy jeszcze funkcjonować i bądźmy wdzięczni ruskiej Brukseli.
Węgiel koksowy jest ważny dla Europy, ale to nie znaczy, że JSW trzeba ratować za wszelką cenę. Skoro większość węgla i tak sprowadzamy z zagranicy, to nie udawajmy, że bez polskich kopalń europejskie hutnictwo stanie. Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego nasze kopalnie mają tak wysokie koszty i kto będzie dopłacał do ich strat? Bo opowieści o strategicznym znaczeniu węgla nie zapłacą górnikom pensji ani nie uratują JSW przed bankructwem. A pomysł, żeby kopalnie nagle zaczęły wydobywać inne minerały, brzmi ładnie, ale gdzie są te złoża i kto za to zapłaci?
Nawet jakby w JSW odkryto czyste złoto i wszystkie metale ziem rzadkich to wszystko i tak zostanie przejedzone! Stworzy się stanowisko dla tysięcy dyrektorów i po ptokach… Po ptokach… rozumiecie?
To duża część poplecznikow POKO i rządów Brukselskich zmieni zdanie o JSWSA ,a że to jest firma strategiczna dla EU było wiadomo od kilku lat bo tak Jastrzębska spółka była określana , tego koksowego węgla nam zazdroszczą tylko rządzącym mają to gdzieś i to widać tzw ,gołym okiem
Można zamknąć i importować tak jak URAn, gaz i inne surowce których nie ma.
Górnicy będą poszukiwali minerałów?
A która zawodówka w Jastrzębiu-Zdroju kształci geologów?
Po zawodówce nie będziesz geologiem, tak jak nie będziesz lekarzem, prawnikiem, nauczycielem, czy księgowym.
Politechnika Śląska, AGH, politechnika Wrocławska.
Wybieraj.
Tylko trzeba mieć wcześniej maturę 🤭
UE przez swoją politykę pozbyła się hutnictwa, górnictwa i teraz dobija jeszcze przemysł motoryzacyjny. Europa staje w rozkroku będąc w pełni zależną od USA oraz Chin. Chciwość i pewność siebie doprowadziły ją do uzależnienia od innych krajów. Jesteśmy zdani na kaprysy przywódców mocarstw we wszystkich dziedzinach życia. Nie produkujemy nawet żadnego europejskiego smartfonu! Nie ma już takich firm jak: Nokia, Sagem, Ericsson… Jesteśmy zdani na produkty z Chin i systemy operacyjne ze Stanów Zjednoczonych. Ceny samochodów w Europie są tak wysokie, że na podstawowy i najtańszy model często nie stać zwykłego obywatela! Przepisy,restrykcje, podatki od podatków, systemy i miliony absurdów! To wszystko generuje koszty, które przekraczają granice opłacalności. Ale wracając do JSW. Ta firma miałaby przyszłość, gdyby nie była rządzona przez polityków.
Może jakby paru baranom spadła głowa to reszta osłów chciała by zachować swoje i zaczęła robić coś pożytecznego.
„Ta firma miałaby przyszłość, gdyby nie była rządzona przez polityków”… i związki zawodowe.
Czysty komunizm brukselski. A o czym od ponad 20-tu lat piszę, w sprawie tej socjalistyczno-lewicowej brei…?
Powtórzę: jeszcze jest za dobrze i stado wyborcze wierzy w bajki TV, w stylu „ojropa da się lubić”…