W minionym tygodniu Zarząd GSM (w warunkach plenerowych – wiadomo, czasy pandemiczne) spotkał się z mieszkańcami naszych dwóch osiedli. Spotkania nie były spowodowane „niczym”, tylko były konkretną propozycją dla mieszkańców osiedla 1000-lecia oraz osiedla Armii Krajowej.
Zacznijmy od osiedla 1000-lecia. Tematem spotkania była oferta skierowana do GSM (z ukierunkowaniem na osiedle 1000-lecia) przedstawiona przez PGNiG Termika Energetyka Przemysłowa. Dotyczy ona likwidacji słynnych „junkersów” (piecyków podgrzewania wody). W zamian PGNIG chciałaby dostarczać ciepłą wodę bezpośrednio do mieszkań. Ten wariant ma swoje plusy i minusy. W taki właśnie sposób Zarząd postanowił to przedstawić mieszkańcom. Na spotkanie przybyła duża, ponad 50 osobowa grupa mieszkańców.
Zarząd otrzymując propozycję musi ją przedstawić i skonsultować z mieszkańcami, taka jest jego rola i tak musi działać. Spotkanie na początku było burzliwe, co wynikało z pewnego niezrozumienia idei, jaką przyjął Zarząd. Mieszkańcy sądzili, że sprawa już jest zdecydowana i zostaną tylko poinformowani o kosztach. Nic bardziej mylnego. Zarząd tylko chciał przedstawić propozycje i usłyszeć, co mieszkańcy o tym sądzą.
Niewątpliwym plusem tego projektu jest BEZPIECZEŃSTWO i WYGODA. Są jednak i minusy. Wysoka cena realizacji projektu i prawdopodobnie wyższa cena ciepłej wody. Do tego pojawiają się inne bardziej przyziemne problemy. Co zrobić ze starymi piecykami mieszkańców, co zrobić z remontami mieszkań i części wspólnych po zmianie układu grzewczego i jak podzielić koszty?
W rozmowie górę wzięły argumenty mieszkańców. Jednak Zarząd musi takie decyzje skonsultować ze wszystkimi mieszkańcami, w związku z tym przeprowadzona zostanie ankieta.
Na marginesie powiem, że byłem zachwycony ilością osób, jaka pojawiła się na spotkaniu, ale nie tylko ilość osób, a jakość rozmowy była wielkim plusem tego spotkania. Dziękujemy mieszkańcom osiedla 1000-lecia za aktywność.



Drugie spotkanie odbyło się na wniosek członka Rady Nadzorczej Kazimierza Gawliczka, na terenie osiedla Armii Krajowej, które on reprezentuje. Przybyło około 50 osób, a spotkanie odbyło się oczywiście w warunkach plenerowych.
Rozpoczął je członek Rady Nadzorczej Kazimierz Gawliczek. Potem już Zarząd przedstawiał projekt przebudowy układu drogowo-komunikacyjnego na osiedlu. Trzeba tutaj niezorientowanym mieszkańcom GSM przybliżyć problem. Na osiedlu „AK” jest 5 budynków zlokalizowanych na dwóch nieruchomościach. Jedna z tych nieruchomości nie ma żadnego bezpośredniego dojazdu do budynku i nie ma miejsc parkingowych na terenie swojej nieruchomości. Ten temat wzbudza od wielu lat kontrowersje wśród mieszkańców. Niektórzy nawet chętnie by ogrodzili, zablokowali, wydzielili i co tam jeszcze można wymyślić, tą nieruchomość tworząc z niej swego rodzaju „enklawę”, żeby nie użyć gorszego skojarzenie „getto”.
Do tego nie można dopuścić. Jednak „zapiekłość” kilku mieszkańców jest „niereformowalna”. Za nic mają Prawo Spółdzielcze, Ustawę o Spółdzielniach Mieszkaniowych i zasady finansowania nieruchomości w SM. Jest typowy dyktat „większego”. „Mniejszy” nie ma żadnych praw, a o potrzebach więksi nawet nie chcą słyszeć. Mało tego, układ drogowo-komunikacyjny całego osiedla nie spełnia obecnych norm bezpieczeństwa. Nie wjedzie tam żaden pojazd uprzywilejowany (straż pożarna, karetka pogotowia), nie można wjechać wieczorem na teren osiedla, bo blokują je byle jak i byle gdzie zaparkowane samochody.
Wcześniej mieszkańcom został przedstawiony kompleksowy projekt przebudowy osiedla, przeprowadzona została ankieta i ta propozycja przedstawiona w cyfrach i projektach nie zyskała akceptacji mieszkańców. Wydawać by się mogło „koniec tematu”. Nie w tym przypadku, gdzie najważniejsze jest zapewnienie BEZPIECZEŃSTWA MIESZKAŃCÓW.
W takim przypadku Zarząd nie może być bezradny, musi podjąć działania. Został przygotowany projekt etapowego przebudowania układu komunikacyjno-drogowego osiedla z zachowaniem zasad BEZPIECZEŃSTWA i ten właśnie projekt na kartach i w terenie został zaprezentowany mieszkańcom.
Oczywiście, jak to bywa na tym osiedlu, połowa jest za, połowa przeciw. Jest tam i taka osoba, która zawsze jest „PRZECIW”. Nawet jeśli ona daje propozycje, co i jak zrobić i Zarząd odpowiada „dobrze”, to ten jegomość odpowiada „NIE” negując własną propozycję. Cóż, tacy też żyją na tym świecie. Gorzej jednak, że kilka osób ulega jego presji.
Wniosek z tego spotkania jest jeden.
Zarząd musi podjąć działania, ponieważ BEZPIECZEŃSTWO mieszkańców jest ważniejsze niż wzajemne animozje. Mieszkańcy muszą sobie natomiast uświadomić, że projekt przedstawiony przez Zarząd zakłada proporcjonalne finansowanie inwestycji przez wszystkie nieruchomości, co stanowiło oś konfliktu.
Dziękujemy za udział, wysoką frekwencję i wszystkie głosy w dyskusji.
Dariusz Janicki





