Hokeiści JKH GKS Jastrzębie sprawiają w ostatnich dniach swoim kibicom prawdziwą huśtawkę nastrojów. Po dość bolesnej porażce w Krakowie podopieczni Rafała Bernackiego sensacyjnie wygrali na obiekcie Zagłębia Sosnowiec, aby we wtorek ponieść w Karwinie porażkę w spotkaniu „o sześć punktów” z Energą Toruń. Żeby było jeszcze ciekawiej, mecz ten jastrzębianie podsumowali… golem samobójczym.
Mecz z Energą może być bardzo istotny w aspekcie wywalczenia piątej bądź szóstej lokaty na finiszu sezonu. Jeśli bowiem obie ekipy pożegnają się z play-off w ćwierćfinałach, to decydować będzie pozycja po fazie zasadniczej. Tu jastrzębianie mają jeszcze przewagę, jednak nie tylko stopniała ona do jednego „oczka”, ale na dodatek w przypadku równego dorobku lepsi będą rywale (5-10). Co ciekawe, wszystkie mecze w tym sezonie pomiędzy JKH GKS a KH Energą kończyły się triumfami drużyn przyjezdnych, co zapewne dawno już nie zdarzyło się w ekstralidze.
Samo wtorkowe spotkanie miało dramatyczny przebieg. Nasz zespół objął prowadzenie 2:0 wykorzystując kary i błędy rywali, aby następnie w drugiej tercji stracić trzy gole podczas kary dla Macieja Urbanowicza. Kapitan naszej drużyny został surowo ukarany za atak na rywala (interpretacja sędziów wzbudziła spore kontrowersje), za co otrzymał karę 20+5, czyli musiał opuścić taflę. Pięć minut („nie-kasowalne”!) okazało się trzęsieniem ziemi dla gospodarzy – w tym okresie torunianie strzelili trzy bramki. W trzeciej tercji podopiecznym Rafała Bernackiego udało się jedynie zmniejszyć rozmiary porażki, zaś na finiszu pechowo skierować gumę do pustej już własnej bramki.
W piątek JKH GKS zagra w Bytomiu, zaś w niedzielę podejmie w Karwinie Comarch Cracovię.
20 stycznia 2026, Karwina, 18:30
JKH GKS Jastrzębie – Energa Toruń 3:5 (2:1, 0:3, 1:1)
1:0 Sihvonen – Bagin – Ł. Nalewajka 05:56 5/3
2:0 Berzins 11:09
2:1 Sedlak – Worona – Korenczuk 12:44 5/4
2:2 Kulincew – Korenczuk – Arrak 36:10 5/4
2:3 Laitinen – Korenczuk – Lewandowski 38:02 5/4
2:4 Worona – Zieliński – Fjodorovs 38:57 5/4
3:4 Laszkiewicz – Moś – Charvat 47:40
3:5 Jaworski 59:53
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto – Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Ł. Nalewajka – Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk – Charvat, Hanzel, R. Nalewajka, Stolarski, Laszkiewicz – Adamek, Wojciechowski, Kuzak, Moś, Kolat.






