… Jak śpiewała nieodżałowanej pamięci Anna Jantar. We wtorkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie przegrali na wyjeździe z Unią Oświęcim 0:4 (0:2, 0:2, 0:0) i tym samym zakończyli zwycięską passę, trwającą od ponad miesiąca. Osiem wygranych z rzędu wywindowało ekipę z Jastora na pozycję wicelidera i pozwoliło awansować do Pucharu Polski, ale tę serię w niepamięć puściła wyraźnie odradzająca się drużyna mistrzów Polski. Dodajmy, że Unia w tym sezonie jako jedyna ekipa w ekstralidze nie zaznała jeszcze smaku porażki z podopiecznymi Roberta Kalabera.
Sam mecz w Oświęcimiu był… lepszy niż wskazuje na to dość jednostronny wynik. Faktem jest, że dwa pierwsze gole były efektem naszych błędów w defensywie, ale już dwa kolejne to rezultat sporej dozy pecha, bowiem niektórych rykoszetów i „koziołków” krążka nie da się w żaden sposób przewidzieć. Z kolei jastrzębianom wybitnie nie szło w ofensywie, ponieważ „dzień konia” znów miał golkiper Unii Linus Lundin. Tym samym po raz pierwszy w sezonie nasz zespół nie zdołał strzelić rywalowi gola.
Mimo porażki JKH GKS pozostał wiceliderem Tauron Hokej Ligi, ale w kolejnych dwóch meczach zagra kolejno z GKS Katowice u siebie (22 listopada) i GKS Tychy (24 listopada) – jeśli ekipa Kalabera chce utrzymać tę lokatę nie może pozwolić sobie na dwie derbowe porażki.
19 listopada 2024, Oświęcim, 18:00
Re-Plast Unia Oświęcim – JKH GKS Jastrzębie 4:0 (2:0, 2:0, 0:0)
1:0 Dziubiński – Liljewall – Sadłocha 02:50
2:0 Holm – H. Olsson – T. Olsson 18:58
3:0 Prokopiak – Djukow – Krzemień 23:16
4:0 Dziubiński – Liljewall – Sadłocha 35:21
JKH GKS Jastrzębie: Heikkinen – Ronkainen, Makela, Zając, Kuru, Pulkkinen – Żurek, Bagin, Kasperlik, Rac, Urbanowicz – Kunst, Blomberg, Ślusarczyk, Kiełbicki, Sołtys – Górny, Hanzel, Wawrzkiewicz, Ł. Nalewajka, R. Nalewajka.






