W pierwszym spotkaniu ligowym w 2026 roku świętujący jeszcze zdobycie Pucharu Polski hokeiści JKH GKS Jastrzębie przegrali na wyjeździe z faworyzowanym GKS Katowice 3:5 (2:3, 1:1, 0:1). Mimo porażki podopieczni Rafała Bernackiego mogli być zadowoleni ze swojej postawy. Nie dość, że mieli za sobą wyczerpującą walkę w Krynicy, to na dodatek w Satelicie Spodka wystąpili bez swoich asów atutowych: Karolusa Kaarlehto (wolne), Macieja Urbanowicza (kara z meczu z Tychami) i Fredrika Forsberga (kontuzja).
Nasz zespół dzielnie stawił czoła faworytowi, do końca będąc w grze o punkty. Jastrzębianie pokusili się o grę „na wymianę ciosów”, ale niestety tego dnia gospodarze co najmniej dwukrotnie w dość prosty sposób znaleźli metodę na pokonanie młodziutkiego Kacpra Michalskiego. W efekcie o wygranej rywali zadecydowała „strzelanina” z pierwszej połowy derbów.
W kolejnym meczu JKH GKS Jastrzębie podejmie w Karwinie Comarch Cracovię (6.01, godz. 18:30). Będzie to dla naszych kibiców okazja do „domowego” podziękowania zawodnikom za Puchar Polski.
2 stycznia 2026, Katowice, 18:30
GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 5:3 (3:2, 1:1, 1:0)
0:1 Hanzel – Sihvonen – Bagin 08:34 5/4
1:1 Wronka – Fraszko – Pasiut 14:34
2:1 Anderson – Hoffman 15:09
2:2 Ł. Nalewajka – Bagin – Alho 17:05
3:2 Dupuy – Michalski – Hoffman 17:27
3:3 Ślusarczyk 26:44
4:3 Monto – Varttinen – Verveda 28:53
5:3 Bepierszcz – Koivusaari – Varttinen 59:23 (pusta bramka)
JKH GKS Jastrzębie: Michalski – Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Ł. Nalewajka – Bezuska, Onak, Zając, Kiełbicki, Ślusarczyk – Charvat, Hanzel, R. Nalewajka, Stolarski, Laszkiewicz – Adamek, Wojciechowski, Osiadły, Moś, Kuzak.






