W piątkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie pokonali na Jastorze Comarch Cracovię 9:6 (1:1, 7:2, 1:3) i tym samym ugruntowali swoją czwartą pozycję przed fazą play-off, która ruszy za tydzień. Był to ostatni domowy mecz podopiecznych Roberta Kalabera w fazie zasadniczej, bowiem kończące piątą rundę niedzielne starcie odbędzie się na obiekcie Zagłębia Sosnowiec. Jastrzębianie nie znają jeszcze przeciwnika w ćwierćfinale play-off, ale nie można wykluczyć, że będzie nim… Comarch Cracovia. Decyzje w tej sprawie zapadną w niedzielę w… Tychach, Katowicach i Oświęcimiu, ponieważ to właśnie drużyny z podium wybiorą sobie konkurentów spośród drużyn z miejsc od piątego do ósmego.
Jastrzębianie i krakowianie są już myślami przy ćwierćfinałach, co było widać na tafli. W efekcie w piątek obie ekipy zafundowały nam „radosny hokej”, czego rezultatem było aż piętnaście goli, w tym co najmniej kilka z gatunku kuriozalnych i obciążających konto formacji defensywnych. Kluczową sytuacją spotkania była kara meczu w połowie drugiej tercji dla zawodnika „Pasów” Michała Jaracza, który nie tylko musiał opuścić taflę, ale dodatkowo „zmusił” swoich kolegów do pięciominutowej walki we czwórkę. Tę okoliczność nasz zespół wykorzystał z podziwu godną konsekwencją, zdobywając w tym czasie aż cztery gole (i odmieniając wynik ze stanu 2:2 na 6:3). Swego czasu kibice z Jastora mieli prawo narzekać na skuteczność podopiecznych Kalabera w przewagach – mecz z Cracovią jest dowodem na fakt, że jastrzębianie mocno popracowali nad tym elementem gry.
Dorobkiem strzeleckim podzielili się Hannu Kuru (trzy gole), Teemu Pulkkinen i Maciej Urbanowicz (po dwa) oraz – po jednym – Dmitry Załamaj (trafienie w debiucie) i Łukasz Nalewajka. Szczególnej urody była bramka ostatniego z wymienionych, który pocelował z bardzo ostrego kąta.
W niedzielę JKH GKS zagra w Sosnowcu, zaś za tydzień rozpocznie walkę w ćwierćfinałach. Do czterech wygranych nasz zespół powalczy przypuszczalnie albo z Energą Toruń, albo z Comarch Cracovią, ponieważ trudno domniemywać, aby lider i wicelider zrezygnowali z możliwości wyboru za rywali teoretycznie niżej notowanych drużyn z Sanoka i Sosnowca.
14 lutego 2025, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 9:6 (1:1, 7:2, 1:3)
0:1 Kapica – Marzec – Olsson 07:17
1:1 Urbanowicz – Ślusarczyk – Petras 18:21
2:1 Załamaj – Kasperlik – Rac 20:15 5/4
2:2 Lundgren – Kapica 27:58 5/4
3:2 Kuru – Pulkkinen – Rac 32:40 5/4
4:2 Kuru – Petras – Pulkkinen 33:22 5/4
4:3 Bieniek – Brynkus 4:3 34:04 4/5
5:3 Kuru – Petras – Makela 34:46 5/4
6:3 Pulkkinen – Kuru 36:09 5/3
7:3 Urbanowicz – Rac – Szczerba 38:17
8:3 Ł. Nalewajka – Zając – Ślusarczyk 38:43
9:3 Pulkkinen – Petras – Ronkainen 40:49 5/4
9:4 Jarosz – Brandhammar – Kapica 44:57
9:5 Marzec – Lundgren – Wahlgrem 52:07 5/4
9:6 Johansson – Olsson 52:37
JKH GKS Jastrzębie: Miarka – Ronkainen, Makela, Pulkkinen, Kuru, Szczerba – Żurek, Załamaj, Kasperlik, Rac, Kiełbicki – Górny, Blomberg, Urbanowicz, Petras, Ślusarczyk – Kunst, Hanzel, R. Nalewajka, Ł. Nalewajka, Zając.






