Kolejny raz poruszam temat gospodarki odpadami komunalnymi. Temat niewdzięczny. Dlaczego? Bo nikt nie chce ani przeczytać, ani tym bardziej zrozumieć. Część mieszkańców naszej Spółdzielni zostało mentalnie w 2013 roku. NIESTETY!!! Niektórzy nadal uważają, że za gospodarkę nieczystościami odpowiada Zarząd Spółdzielni i jego pracownicy. Nic bardziej mylnego. Lipiec 2013 roku zmienił zasady w zakresie gospodarki odpadami i ustawodawca myślał, przegłosowując „nowy ład śmieciowy”, że 7 lipca jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieni się mentalność całego społeczeństwa, że ludzie zaczną dbać o siebie i swoje środowisko. Od tego czasu minęło już ponad 7 lat, a mieszkańcy nieruchomości wielorodzinnych nadal tkwią w zamierzchłych czasach.
Trzeba w tym momencie przypomnieć, że na mocy ustawy odpowiedzialność za organizację gospodarki odpadami przejęły na siebie samorządy, w naszym przypadku Urząd Miasta Jastrzębie-Zdrój. Proszę jednak czytać literalnie, za organizację, nie za dbanie o środowisko, otoczenie, ekologię. Tu pojawia się ta wyśniona przez ustawodawcę „czarodziejska różdżka”. Mieszkańcy z dnia na dzień zaczynają segregować odpady, przestrzegać porządku, dbać o swoje środowisko zamieszkania, o ekologię, wodę, powietrze. Po pierwsze ustawodawca wykazał się NAIWNOŚCIĄ. Wydał z siebie „gniot prawny” wielokrotnie poprawiany, ale w każdej autopoprawce jest informacja o odpowiedzialności indywidualnej i zbiorowej mieszkańców. O ile odpowiedzialność indywidualna została w jakiś sposób zabezpieczona, bo dotyczy odpadów z domków jednorodzinnych, o tyle odpowiedzialność zbiorowa mieszkańców budynków wielorodzinnych, nie została na razie w żaden sposób wyegzekwowana.
Tak wyglądamy w poniedziałek rano przed naszymi budynkami.

Prawda, że „budujący” widok. To jest PORAŻKA, to jest pokaz osobistej kultury, a raczej zdecydowanie jej braku, to pokazuje, że w mieszkaniach naszych sąsiadów panuje podobny ład i porządek. Patrząc na to zdjęcie można powiedzieć „Brudasy i Niechluje”, trzeci świat. Bzdura, trzeci świat w tym zakresie już dawno nas wyprzedził i bardziej dba o otoczenie niż my mieniący się Europejczykami. Czy ten syf zrobił Zarząd GSM? Czy ten syf zrobiły Panie sprzątaczki? Może ten syf to „wina Tuska?”
Takie obrazki widzę każdego dnia przed i w naszych miejscach zbierania nieczystości. To pokaz WZORCOWEJ SEGREGACJI. Wzorcowo po prostu nam się nie chce i rzucamy byle co, byle gdzie i byle kto.
Przepraszam, zdecydowanie z tego grona proszę wyłączyć moją osobę. Od wielu lat segreguję precyzyjnie odpady. Opakowania szklane, mam pojemnik i tam zbieram, odpady bio, też mam pojemnik i tam zbieram, plastiki nawet zgniatam wszystkie, żeby nie zajmować zbyt wiele miejsca, metal też oddzielam, nie mówiąc już o kartonach i papierze. Zostaje mi małe wiaderko na odpady zmieszane i nie muszę się niczym martwić. Rano wychodząc do pracy, biorę ze sobą któryś z pełnych pojemników i wyrzucam do odpowiedniego, dedykowanego pojemnika. Rozróżniam 5 podstawowych kolorów i odpady bio wyrzucam z torebki do brązowego pojemnika, a torebkę wyrzucam do odpadów zmieszanych. Plastik do innego, szkło też ma swoje miejsce, kartony zawsze mi się mieszczą w pojemniku, bo mam przygotowane wcześniej.
Proste???? PROSTE jak przysłowiowa „budowa cepa”.
Jednak nie dla wszystkich, jak widać na załączonym zdjęciu.
Wydawać by się mogło, że zrobiłem swoje i mogę spać spokojnie. NIC BARDZIEJ MYLNEGO. I tu wracam do tematu odpowiedzialności ZBIOROWEJ.
Zgodnie z Uchwałą Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój ustalona została stawka na jedną osobę w budynku wielolokalowym. Wysoka opłata i z roku na rok rośnie. Płacę właśnie tyle za swój spokój w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi, ponieważ precyzyjnie segreguję śmieci. No tak, wydawać by się mogło, że osiągnąłem „błogostan”. Bzdura. Moi sąsiedzi i Wasi sąsiedzi niestety nie mają pojęcia, co to jest segregacja odpadów i nie mają ochoty poznać tego zjawiska. Ustawodawca wymyślił więc jak zmusić tych sąsiadów do segregowania odpadów i ustalił stawki za brak segregacji. Ta stawka w naszym mieście wynosi 12zł. DUŻO!! Jest jeszcze możliwość narzucenia (karnie) trzykrotności opłat za brak segregacji. Co oznacza trzykrotność??? Część nie ma pojęcia więc w sposób prosty przedstawiam:
stawka za wywóz odpadów na jednego mieszkańca 12zł X 3 = 36zł.
Biorąc pod uwagę rodzinę z trójką dzieci należy kwotę pomnożyć. Co daje takie mnożenie? Otóż matematyka jest bezlitosna 36zł X 5 osób = 180 zł .
BARDZO DUŻO!!!!!!!
No ale ja śpię spokojnie, przecież ja segreguję. Nie Panie Kolego, nie wiemy, kto nie segreguje i nauczymy Was segregacji poprzez nałożenie kar. Nauczycie się segregować to kary zdejmiemy. Czyli ja będę odpowiadał solidarnie wraz z „Brudasem i Niechlujem”.
Taka jest smutna rzeczywistość.
Myślę jednak, że jeśli takie coś mnie dotknie, ja to przeżyję. Jednak te „Brudasy i Niechluje” obudzą się z przysłowiową „ręką w nocniku”. Już widzę, jak zaczną krzyczeć, że to nie oni, już widzę, jak zaczną protestować na ulicach miast, już widzę, jak zaczną pisać o „winie Tuska”.
Jaka i czyja wina???? NIE CHCE SIĘ, TO PŁAĆ BRUDASIE. Chyba tylko taka metoda jest w stanie zmienić mentalność naszych rodaków, bo Polak jest chytry, nie lubi płacić potrójnie.
Czas chyba zacząć wychowywać przez bat, nie przez marchewkę.
Dariusz Janicki
(materiał sponsorowany)






