Prezydent M. Urgoł podniósł podatki o 4,3% i podwyższył sobie maksymalnie wynagrodzenie – ponad 20 tysięcy miesięcznie.
Były kiedyś takie czasy, gdy słowo „obietnica wyborcza” znaczyło coś więcej niż ulotkę w skrzynce pocztowej. Ale to było dawno — mniej więcej wtedy, gdy benzyna kosztowała tyle, co dziś kawa.
Wczoraj mieszkańcy naszego miasta dowiedzieli się, że podatki lokalne pójdą w górę, a równolegle — zupełnie przypadkiem, oczywiście — prezydent miasta podniósł sobie wynagrodzenie do maksymalnego dopuszczalnego poziomu. Jak to mawiają w branży: „trzeba dbać o stabilność finansową… swoją”.
Trudno nie zapytać: czy w tym mieście inflacja dotyczy tylko zwykłych ludzi, a empatia – tylko kampanii wyborczej? Bo przecież nie tak dawno, z każdego plakatu, bilbordu i ekranu telefonu padało hasło „Stop podwyżkom podatków!”. I jak tu się nie uśmiechnąć z lekkim politowaniem, widząc jak ta obietnica odjeżdża w siną dal, niczym autobus o 7:05 — niby miał być, a jednak nie przyjechał.

Oczywiście, zawsze znajdzie się wytłumaczenie. Że koszty rosną, że inwestycje, że odpowiedzialność za budżet. Tyle że w demokracji odpowiedzialność to nie tylko liczby w Excelu, ale i wiarygodność wobec ludzi. Bo ci ludzie — mieszkańcy, wyborcy, ci sami, którzy dali mandat do rządzenia — teraz zadają sobie jedno pytanie: Czy to my mamy płacić więcej, żeby władzy żyło się lepiej?
A może to jest właśnie nowa wersja miejskiego hasła: „Razem budujemy przyszłość”?
Tyle że „razem” znaczy: my płacimy, a oni inkasują.
Niektórzy mówią: „nie bądźmy naiwni, każdy polityk obiecuje”. Może i tak. Ale różnica między politykiem a liderem polega na tym, żeby obiecać tyle na ile go stać. Bo władza bez pokory jest jak samochód bez hamulców — prędzej czy później w coś (albo w kogoś) uderzy.
Na razie więc zostaje nam refleksja i rachunki.
Rachunki — większe niż przedtem.
Refleksja — gorzka, ale potrzebna: czy my jeszcze wierzymy w obietnice, czy już tylko w paragony?
Artykuł sponsorowany






6 komentarzy do “Obietnice, podatki i prezydencki portfel”
Deklaracja Toruńska uratowała Polaków przed wielokrotną podwyżką podatków!
A w Jastrzębiu-Zdroju……………………………….
czujecie to jak was wyj….. ?
Obiecanki cacanki a wyborcom …………………?
Urzędasom nigdy nie jest dosyć…a druga sprawa kto wierzy w dzisiejszych czasach politykom???
@DENOL: a wskaż grupę zawodową, której „zawsze dosyć”?! Lekarze, pielęgniarki czy może mechanicy prawnicy A MOŻE… górnicy?! :))))
Trochę szczytem obłudy jest fakt, że 'przyznał se’ to po tak krótkim czasie rządzenia… ja rozumiem, po 3-4 latach, coś zrobił, wykazał się, ściągnął inwestorów zrobił coś WOW dla miasta… to pełna zgoda! Ale teraz?!
Jakie były obietnice wyborcze w związku z podatkami,opłatami?